Konferencja Kardynala Schönborn

Bądźcie świadkami Miłosierdzia

Dnia 17 sierpnia 2002 roku Å›wiÄ™ty bÅ‚ogosÅ‚awiony Jan PaweÅ‚ II poÅ›wiÄ™ciÅ‚ to “Sanktuarium MiÅ‚osierdzia Bożego “. W swoim kazaniu wielki Papież wypowiedziaÅ‚ sÅ‚owa, ktore nie bez przesady winny byc uznane za jego testament. PozwolÄ™ sobie zacytowac dwa fragmenty jego kazania. PrzedstawiajÄ… one w swoim rodzaju “ portyk “, drzwi wejÅ›ciowe do naszego Kongresu, tutaj w tym miejscu gdzie Jan PaweÅ‚ II je wypowiedziaÅ‚ :

Konferencja Kardynala Schönborn
 

 
BÄ…dźcie Å›wiadkami MiÅ‚osierdzia
 
(Traduced by Luiza CHANFRAY)


Dnia 17 sierpnia 2002 roku Å›wiÄ™ty bÅ‚ogosÅ‚awiony Jan PaweÅ‚ II poÅ›wiÄ™ciÅ‚ to “Sanktuarium MiÅ‚osierdzia Bożego “. W swoim kazaniu wielki Papież wypowiedziaÅ‚ sÅ‚owa, ktore nie bez przesady winny byc uznane za jego testament. PozwolÄ™ sobie  zacytowac dwa fragmenty jego kazania. PrzedstawiajÄ… one w swoim rodzaju “ portyk “, drzwi wejÅ›ciowe do  naszego Kongresu, tutaj w tym miejscu gdzie Jan PaweÅ‚ II je wypowiedziaÅ‚ :

“Dlatego dziÅ› w tym sanktuarium, chcÄ™ dokonać uroczystego aktu zawierzenia Å›wiata Bożemu miÅ‚osierdziu. CzyniÄ™ to z gorÄ…cym pragnieniem, aby orÄ™dzie o miÅ‚osiernej miÅ‚oÅ›ci Boga, które tu zostaÅ‚o ogÅ‚oszone przez poÅ›rednictwo Å›w. Faustyny, dotarÅ‚o do wszystkich mieszkaÅ„ców ziemi i napeÅ‚niaÅ‚o ich serca nadziejÄ…. Niech to przesÅ‚anie rozchodzi siÄ™ z tego miejsca na caÅ‚Ä… naszÄ… umiÅ‚owanÄ… OjczyznÄ™ i na caÅ‚y Å›wiat. Niech siÄ™ speÅ‚nia zobowiÄ…zujÄ…ca obietnica Pana Jezusa, że stÄ…d ma wyjść "iskra, która przygotuje Å›wiat na ostateczne Jego przyjÅ›cie" (por. Dzienniczek, 1732).Trzeba tÄ™ iskrÄ™ Bożej Å‚aski rozniecać. Trzeba przekazywać Å›wiatu ogieÅ„ miÅ‚osierdzia. W miÅ‚osierdziu Boga Å›wiat znajdzie pokój, a czÅ‚owiek szczęście ! To zadanie powierzam wam, drodzy bracia i siostry, KoÅ›cioÅ‚owi w Krakowie i w Polsce oraz wszystkim czcicielom Bożego miÅ‚osierdzia, którzy tu przybywać bÄ™dÄ… z Polski i z caÅ‚ego Å›wiata. BÄ…dźcie Å›wiadkami miÅ‚osierdzia ! (homilia z 17 sierpnia 2002 roku)

 

Te sÅ‚owa Papieża spowodowaÅ‚y silnÄ… inicjatywÄ™ w zwoÅ‚aniu “pierwszego Åšwiatowego Kongresu Apostolskiego MiÅ‚osierdzia Bożego”, który miaÅ‚ miejsce w Rzymie od 2 do 6 kwietnia 2008 roku i który wspominamy z wielka wdziecznoÅ›ciÄ….

Pod tymi samymi sÅ‚owami możemy umieÅ›cić  Drugi Åšwiatowy Kongres Apostolski MiÅ‚osierdzia “na, który KardynaÅ‚ Dziwisz nas zaprosiÅ‚. PodziÄ™kujmy mu juz dzisiaj, jemu i tym wszystkim, którzy mu pomogli. Któż zatem lepiej niz KardynaÅ‚ znaÅ‚ “ Papieża MiÅ‚osierdzia”. Jak bardzo cenne jest dla nas jego Å›wiadectwo !

Kongresy te maja na celu gÅ‚oszenie apostolstwa MiÅ‚osierdzia na caÅ‚ym Å›wiecie. Delegaci i uczestnicy przybyli tutaj z wszystkich części Å›wiata, aby znaleźć  “źródÅ‚a ”, komfort i pocieszenie  MiÅ‚osierdzia Bożego, po to aby stać siÄ™ Å›wiadkami MiÅ‚osierdzia.

Poszukujemy Å›wiadków MiÅ‚osierdzia. Podczas tych dni kongresu usÅ‚yszymy silne i żywe Å›wiadectwa. Pierwszy Å›wiadek Å›wiÄ™ty Jan Pawel II juz przemówiÅ‚. UsÅ‚yszymy jeszcze wiele na jego temat. Drugie Å›wiadectwo jest nierozdzielne z tym miejscem jest to Å›wiadectwo  maÅ‚ej “ sekretarki “ Pana Jezusa, siostry Faustyny. Jej droga zostanie opisana kompetÄ™tnie, lepiej niz ja mogÅ‚bym to uczynić.

Ten dzieÅ„ Å‚aski proponuje nam trzecie Å›wiadectwo. Obchodzimy Å›wiÄ™to “ najwiÄ™kszej Å›wiÄ™tej naszych czasów ”, jak ja opisaÅ‚ Papież Pius XI : maÅ‚ej Å›wietej Teresy z Lisieux.

Prowadzić malutkich po ” maÅ‚ej drodze ” do Nieba, to byÅ‚o misjÄ… Teresy (“ To zaufanie i nic innego jak tylko zaufanie, które powinno prowadzić nas do miÅ‚oÅ›ci “- list 197,45 ). Niech nas przybliża teraz i w przyszÅ‚oÅ›ci do zaufania do Jezusa MiÅ‚osiernego, niech nas nauczy mówić i życ poprzez nasze osobiste “Jezu ufam Tobie” .

 

W taki to sposób zapraszam was na zwrócenie siÄ™ razem ze mnÄ… w stronÄ™ maÅ‚ej Teresy. To ona winna nam pokazac DrogÄ™ zaufania jako dostÄ™p do MiÅ‚osierdzia

 

1. Trzy doÅ›wiadczenia MiÅ‚osierdzia Jezusa

 

W swojej autobiografii, Teresa wymienia nam trzy doÅ›wiadczenia, które wskazaÅ‚y jej powoÅ‚anie i jej misjÄ™ : “ Å‚aska Bożego Narodzenia “, oblicze Jezusa ukrzyżowanego, morderca Pranzini jej “ pierwsze dziecko ”.

Teresa, która bÄ™dÄ…c dzieckiem byla wrażliwa w  sposób nadzwyczajny i prawie patologiczny, doÅ›wiadcza w dzieÅ„ Bożego Narodzenia 1886, tuż przed ukoÅ„czeniem 14 roku życia, swojego “ calÅ‚kowitego nawrocenia “, dokÅ‚adnie w dzieÅ„ w, ktorym to w katedrze Notre-Dame w Paryżu Paul Claudel otrzymaÅ‚ w prezencie swoje wÅ‚asne nawrócenie .

Po Bożonarodzeniowej jutrzni jej ojciec zwróciÅ‚ jej uwagÄ™. Wszyscy bali siÄ™, że Teresa Å¼aleje siÄ™ Å‚zami ogarniÄ™ta jej wielkÄ… wrażliwosciÄ…. Jednak ” Teresa nie byÅ‚a już tÄ… sam osobÄ…. Jej serce zostaÅ‚o zmienione przez Jezusa”. (Ms A, 45r ).Zamiast szlochać czuÅ‚a sie szczęśliwa. Z biegiem czasu rozpoznaÅ‚a w tym Å‚askÄ™ jakÄ… otrzymaÅ‚a, i która miaÅ‚a zdeterminować drogÄ™ jej życia :

“Od tej nocy peÅ‚nej Å›wiatÅ‚a rozpoczÄ…Å‚ siÄ™ trzeci okres mego życia, najpiÄ™kniejszy spoÅ›ród wszystkich, najbardziej obfitujÄ…cy w Å‚aski Nieba !… Jezus, zadowalajÄ…c siÄ™ mojÄ… dobrÄ… wolÄ…, której mi nigdy nie brakowaÅ‚o, w jednej chwili dokonaÅ‚ dzieÅ‚a, jakiemu nie mogÅ‚am sprostać przez dziesięć lat. MogÅ‚am Mu wyznać podobnie jak apostoÅ‚owie : "Panie, Å‚owiÅ‚am caÅ‚Ä… noc i nic nie uchwyciÅ‚am" (3) Jeszcze bardziej litoÅ›ciwy dla mnie niż dla swoich uczniów, Jezus sam ujÄ…Å‚ sieć, zarzuciÅ‚ jÄ… i wyciÄ…gnÄ…Å‚ napeÅ‚nionÄ… rybami… On uczyniÅ‚ ze mnie rybaka dusz ; uczuÅ‚am wielkie pragnienie, by pracować nad nawróceniem grzeszników pragnienie tak żywe jak nigdy dotÄ…d… Jednym sÅ‚owem, w serce moje wstÄ…piÅ‚a miÅ‚ość poÅ‚Ä…czona z pragnieniem zapomnienia o sobie, by innym sprawiać przyjemność, i od tej chwili poczuÅ‚am siÄ™ szczęśliwa !..”.(Ms A,45v°, Autobiografia)

“ Å‚aska Bożonarodzeniowa” jest osobistym przeżyciem, ale jest ona rownież przeznaczona dla innych. U Teresy tak jak i u Faustyny, wszystko jest jednoczeÅ›nie osobiste i caÅ‚kowicie apostolskie.

Im wiecej byÅ‚a ogarniÄ™ta miÅ‚oÅ›ciÄ… Bożą tym bardziej sie uduchawiaÅ‚a. Jej osobiste doÅ›wiadczenie staje sie dla niej centralnÄ…  czesciÄ… jej naucznia : « maÅ‚a droga », ktorÄ… musi ona ofiarować wszystkim « maÅ‚ym duszom « .

MaÅ‚e zwyciÄ™stwo nad sama sobÄ… staje siÄ™ dla niej drogÄ…, która pozwoli jej zrozumieć tajemnicÄ™

 

 

Teresa opisuje nam drugie doÅ›wiadczenie, majÄ…ce miejsce zaraz po “ Å‚asce Bożonarodzeniowej “. PogÅ‚Ä™bia ona odkrycie jej  powoÅ‚ania :

“Pewnej Niedzieli, gdy oglÄ…daÅ‚am fotografiÄ™ przedstawiajÄ…cÄ… naszego Pana na Krzyżu, uderzyÅ‚ mnie widok krwi, która spÅ‚ywaÅ‚a z jednej z Jego Boskich rÄ…k. OgarnÄ…Å‚ mnie wielki smutek na myÅ›l, że ta krew spada na ziemiÄ™, a nikt nie kwapi siÄ™, by jÄ… przyjąć, postanowiÅ‚am wiÄ™c trwać w duchu u stóp Krzyża i przyjmować tÄ™ BoskÄ… rosÄ™, która z niego spÅ‚ywa, z tym przeÅ›wiadczeniem, że mam jÄ… potem wylewać na dusze… Nieustannie rozbrzmiewaÅ‚o w mym sercu woÅ‚anie Jezusa na Krzyżu : "PragnÄ™ !" (4) Te sÅ‚owa rozpaliÅ‚y mnie żarem nie znanym mi dotÄ…d i gwaÅ‚townym… ChciaÅ‚am dać pić memu UmiÅ‚owanemu i czuÅ‚am równoczeÅ›nie, że i mnie pali pragnienie dusz…”(Ms 45v°)

MiÅ‚ość zbawcza Jezusa, który pozwoliÅ‚ na wylanie za niÄ… krwi rozprzestrzenia w niej żar “pragnienie dusz “, który odpowiada pregnieniu Jezusa na krzyżu. Napotykamy tu ponownie na to, co uwidacznia nam sedno nauczania Teresy. UniżajÄ…ca sie Milość Boża powoduje, że Teresa czyni ofiarÄ™ ze swojego “ja”, w sposób osobisty I uniwersalny. W taki to sposób Teresa znajduje jednoczeÅ›nie swoje powoÅ‚anie osobiste jak I zarówno koÅ›cielne. Tak jak Maryja i z MaryjÄ…, musi siÄ™ ona znaleźć u stop krzyża, aby caÅ‚kowicie oddac siÄ™ Jezusowi i sercu KoÅ›cioÅ‚a. Im bardziej jej powoÅ‚anie staje siÄ™ jasne, tym bardziej żyje ona w “ jednoÅ›ci ” z KoÅ›cioÅ‚em, z MaryjÄ…  i jedynym Zbawicielem. Nie ma wÄ…tpliwoÅ›ci, że za tym wszystkim stoi Pan Jezus. Jej medytacja przy krzyżu nie dodaje niczego do dzieÅ‚a Jezusa, mimo tego, jest ona niezbÄ™dna, po to aby krew Chrystusowa mogÅ‚a dotrzec do wszystkich ludzi .

Trzecie doÅ›wiadczenie ma miejsce natychmiast po “ Å‚asce Bożonarodzeniowej “i doÅ›wiadczeniu “ Ja pragnÄ™ “ : nawrócenie mordercy Pranziniego. W tekscie przejawia siÄ™ taki wigor i dynamizm wiary, że chciaÅ‚bym go zacytowac w caÅ‚oÅ›ci. Jest to silne Å›wiadectwo zaufania Bożemu MiÅ‚osierdziu.

 

“SÅ‚yszaÅ‚am kiedyÅ› jak rozmawiano o wielkim zbrodniarzu, który miaÅ‚ być skazany na Å›mierć za straszne morderstwa (5) ; wszystko wskazywaÅ‚o na to, że umrze nie okazujÄ…c żalu. ChciaÅ‚am za wszelkÄ… cenÄ™ nie dopuÅ›cić do tego, by poszedÅ‚ do piekÅ‚a, i wykorzystaÅ‚am w tym celu wszystkie dostÄ™pne mi Å›rodki. MajÄ…c Å›wiadomość, że sama z siebie nic nie mogÄ™, ofiarowaÅ‚am Dobremu Bogu wszelkie nieskoÅ„czone zasÅ‚ugi Naszego Pana, skarby KoÅ›cioÅ‚a ÅšwiÄ™tego, wreszcie poprosiÅ‚am CelinÄ™, by zamówiÅ‚a MszÄ™ Å›w. w moich intencjach, sama bowiem nie Å›miaÅ‚am tego uczynić w obawie, aby nie być zmuszonÄ… do przyznania siÄ™, że to za Pranziniego, wielkiego zbrodniarza. Także i Celinie nie chciaÅ‚am o tym mówić, ale ona tak czule i tak natarczywie mnie pytaÅ‚a, że powierzyÅ‚am jej mojÄ… tajemnicÄ™ ; nie tylko mnie nie wyÅ›miaÅ‚a, ale jeszcze obiecaÅ‚a pomóc mi w nawróceniu mego grzesznika, co też przyjęłam z wdziÄ™cznoÅ›ciÄ…, chciaÅ‚am bowiem, by wszystkie stworzenia zjednoczyÅ‚y siÄ™ ze mnÄ… w celu uzyskania Å‚aski dla winnego. W gÅ‚Ä™bi serca czuÅ‚am pewność, że moje pragnienia bÄ™dÄ… zaspokojone, niemniej, chcÄ…c na przyszÅ‚ość dodać sobie odwagi do modlitwy za grzeszników, mówiÅ‚am Dobremu Bogu, że ufajÄ…c niezÅ‚omnie nieskoÅ„czonemu miÅ‚osierdziu Jezusa, jestem najzupeÅ‚niej pewna, iż przebaczy biednemu nieszczęśnikowi Pranziniemu i wierzyć w to bÄ™dÄ™ nawet wtedy, gdyby nie wyspowiadaÅ‚ siÄ™ i nie okazaÅ‚ żadnego znaku skruchy, jednak o ten znak proszÄ™, proszÄ™ jedynie dla zwykÅ‚ej mojej pociechy… Moja modlitwa zostaÅ‚a wysÅ‚uchana dosÅ‚ownie ! Mimo że TatuÅ› zabroniÅ‚ nam czytania jakichkolwiek dzienników, nie uważaÅ‚am za nieposÅ‚uszeÅ„stwo czytanie fragmentów dotyczÄ…cych Pranziniego. Nazajutrz po jego egzekucji wpadÅ‚ mi w rÄ™ce dziennik : "La Croix". OtworzyÅ‚am go poÅ›piesznie i co zobaczyÅ‚am ?… Ach ! Å‚zy zdradziÅ‚y moje wzruszenie i byÅ‚am zmuszona pójść siÄ™ ukryć… Pranzini bez spowiedzi wstÄ…piÅ‚ na szafot i gotowaÅ‚ siÄ™ do wÅ‚ożenia gÅ‚owy w ponury otwór, gdy nagle, poruszony niespodziewanym natchnieniem, obróciÅ‚ siÄ™, chwyciÅ‚ Krucyfiks podany mu przez kapÅ‚ana i trzykroć ucaÅ‚owaÅ‚ jego Å›wiÄ™te rany !… Potem jego dusza poszÅ‚a przyjąć miÅ‚osierny wyrok Tego, który zapewniaÅ‚, że w Niebie bÄ™dzie wiÄ™ksza radość z jednego grzesznika czyniÄ…cego pokutÄ™, aniżeli z dziewięćdziesiÄ™ciu dziewiÄ™ciu sprawiedliwych, którzy pokuty nie potrzebujÄ… !… “(Ms A, 45v°-46v° ; Autobiografia 97-99)

NapeÅ‚niajÄ…ca TeresÄ™ Å›wiadomoÅ›c jest niewzruszona ” MiaÅ‚am tak wielkie zaufanie w nieskonczone MiÅ‚osierdzie Jezusowe ! “ Znak jaki otrzymuje Teresa,  utwierdza jÄ… w jej powoÅ‚aniu :

OtrzymaÅ‚am "znak", o który prosiÅ‚am, a znak ten byÅ‚ wiernym obrazem Å‚ask, przez które Jezus pociÄ…gnÄ…Å‚ mnie do modlitwy za grzeszników. Czyż nie na widok ran Jezusa i spÅ‚ywajÄ…cej Jego Boskiej krwi wstÄ…piÅ‚o w moje serce pragnienie ratowania dusz ? ChciaÅ‚am je poić tÄ… KrwiÄ… niepokalanÄ…, która może je obmyć z wszelkiej zmazy i oto wargi "mego pierwszego dziecka" przywarÅ‚y do tych Å›wiÄ™tych ran !!!… Jakże niewypowiedzianie sÅ‚odka odpowiedź !… Od tej Å‚aski jedynej w swoim rodzaju moje pragnienie ratowania dusz wzrastaÅ‚o z każdym dniem ; zdawaÅ‚o mi siÄ™, że sÅ‚yszÄ™ Jezusa mówiÄ…cego do mnie jak do Samarytanki : "Daj mi pić" (7) ByÅ‚a to prawdziwa wymiana miÅ‚oÅ›ci ; duszom dawaÅ‚am krew JezusowÄ…, a Jezusowi ofiarowywaÅ‚am te same dusze ożywione BoskÄ… rosÄ…. SÄ…dziÅ‚am, że w ten sposób ugaszÄ™ Jego pragnienie ; im wiÄ™cej dawaÅ‚am mu pić, tym bardziej wzrastaÅ‚o równoczeÅ›nie pragnienie mojej biednej maÅ‚ej duszy, a to żarliwe pragnienie dawaÅ‚ mi On, jako najsÅ‚odszy napój swej miÅ‚oÅ›ci… “(Ms A, 46v°,Autobiografia 99)

Teresa jest już u sedna swojego powoÅ‚ania. Jak można nie być nie wzruszonym sÅ‚owami tej 22-letniej zakonnicy ? Pranzini - jej “ pierwsze dziecko “ ! Oto czym stanie siÄ™ jej “ maÅ‚a doktryna “, drogÄ… dzieciÅ„stwa duchowego, zaufaniem bez granic miÅ‚oÅ›ci miÅ‚osiernej, ona jej doÅ›wiadczyla otrzymujÄ…c dla swojego “ dziecka “miÅ‚osiernego sÄ…du “ od Pana Jezusa, od jej Ukrzyżowanego, od jego miÅ‚oÅ›ci zbawczej ; wyrok miÅ‚osierny na, który czekaÅ‚a ona z nadziejÄ… i Å›wiadomoÅ›ciÄ… teologicznÄ…, że nie zostanie wtrÄ…cony do piekieÅ‚. IstotÄ… i motywacjÄ… tego stanu ducha, byÅ‚ sam Jezus, tylko Jezus !

 

2. Bog milÅ‚osierny – istota jej wizji Boga

“MaÅ‚a droga “ to ta, ktorÄ… ofiaruje siÄ™ miÅ‚oÅ›ci miÅ‚osiernnej ; bÄ™dzie ona zawsze “ drogÄ… miÅ‚osci“. Teresa akcentuje to wyraźnie, w momencie, w którym to przenosi nacisk z Bożego sÄ…du w kierunku miÅ‚oÅ›ci miÅ‚osiernej. Zdaje ona sobie caÅ‚kowicie sprawÄ™ z tej zamiany, daje siÄ™ ona powoÅ‚ać przez BozÄ… Å‚askÄ™ do gÅ‚oszenia tej misji, tej drogi. W podsumowani RÄ™kopisu A, przedstawia nam w sposób wyrazisty :

“Matko moja droga ! Czyż po otrzymaniu tylu Å‚ask nie mogÄ™ Å›piewać z psalmistÄ… : "Å »e Pan jest DOBRY, że na wieki MIÅ OSIERDZIE Jego" (37). Zdaje mi siÄ™, że gdyby wszystkie stworzenia otrzymaÅ‚y takie Å‚aski jak ja, nikt nie obawiaÅ‚by siÄ™ Dobrego Boga, ale kochano by Go do szaleÅ„stwa, i z miÅ‚oÅ›ci, a nie z bojaźni, nikt nie chciaÅ‚by Go zasmucić… ZdajÄ™ sobie jednak sprawÄ™, że wszystkie dusze nie mogÄ… być do siebie podobne, że trzeba, aby każda byÅ‚a w swoim rodzaju, dla uczczenia w sposób specjalny poszczególnych doskonaÅ‚oÅ›ci Bożych. Mnie obdarzyÅ‚ On swoim nieskoÅ„czonym MiÅ‚osierdziem, w Å›wietle którego rozważam i adorujÄ™ wszystkie pozostaÅ‚e doskonaÅ‚oÅ›ci Boże. Wszystkie one ukazujÄ… mi siÄ™ opromienione miÅ‚oÅ›ciÄ…, nawet sama Sprawiedliwość (ona może nawet bardziej niż inne) wydaje ml siÄ™ przyodziana miÅ‚oÅ›ciÄ……”(Ms A, 83v°)

I aby okazać natychmiast w jaki sposób winniÅ›my kontÄ™plować sÄ…d Boga poprzez pryzmat ” nieskoÅ„czonego MiÅ‚osierdzia Bożego ” dodaje ona  :

“Jakaż to sÅ‚odka radość pomyÅ›leć, że Dobry Bóg jest Sprawiedliwy, to znaczy, że zważa na nasze sÅ‚aboÅ›ci, że doskonale zna kruchość naszej natury. I czegóż tedy miaÅ‚abym siÄ™ lÄ™kać ? Ach ! Bóg tak nieskoÅ„czenie sprawiedliwy, który z takÄ… dobrociÄ… przebacza dziecku popeÅ‚nione przezeÅ„ winy, czyż nie bÄ™dzie sprawiedliwy również w stosunku do mnie, która "zawsze jestem z Nim ?…” (Ms A, 83v°-84v°)

To znajomość Boga jako NieskoÅ„czonego MiÅ‚osierdzia oÅ›wieca cale jej życie, jej modlitwÄ™, jej dziaÅ‚anie, jej proste zakonne życie oraz jej misjÄ™ koÅ›cielnÄ… w wymiarze Å›wiatowym. Jej “doktryna“ jest jedynie Å›piewem i uwielbieniem,  majÄ… które na celu uwidocznienie “tego co“ miÅ‚ość Boga dla niej uczyniÅ‚a (Ms A, 3v° ; C,3v° ) jednak zdaje sobie ona sprawÄ™, Å¼e powieżono jej misjÄ™, przekazania tego, co otrzymaÅ‚a.

 

 

 

W tym znajduje siÄ™ fundament calej jej doktryny : wszystko znajduje siÄ™ w planach Bożych, wszystkie projekty Boże znajdujÄ… sens i racjÄ™ istnienia w Nieskonczonym MiÅ‚osierdziu : dzieÅ‚o stworzenia i plan zbawienia. Czy to nie wÅ‚asnie w tym znajduje sie jedna z przyczyn - przyczyna – uniwersalnoÅ›ci Teresy ? W rzeczy samej jaka zdumiewajÄ…cy i oczywisty stan rzeczy ; jest ona kochana we wszystkich miejscach i przez wszystkie kultury. Powrócimy jeszcze do tego tematu. Pozwolmy sobie na podsumowanie : Teresa ukazala nam z niewyobrażalna silÄ… fascynujace piÄ™kno miloÅ›ci miÅ‚osiernej. Ponieważ promieniuje nim cala jej osoba, ponieważ dziaÅ‚a ona w spósob przekonywujacy i zjednujÄ…cy dusze…

3. “Jezus jest mojÄ… jedynÄ… miÅ‚osciÄ…” (napis umieszczony na drzwiach jej celi ) - chrystocentryzm Teresy

Sedno jej nauczania jest pojedyÅ„cze I precyzyjne : Tylko Jezus. " Jej znajomosć Boga, jej miÅ‚ość do " miÅ‚oÅ›ci Boga " zawiera sie precyzyjnie w jednym stwierdzeniu " Kto posiada Jezusa, posiada wszystko " ( jeden z jej wierszy ).

ImiÄ™ “Jezus” jest jedyne w swoim rodzaju wszechobecne w rÄ™kopisach Teresy. Natomiast sÅ‚owo “ Chrystus “w jej notatkach jest użyte mniej niż 20 razy, natomiast imiÄ™ “Jezus” pojawia siÄ™ okoÅ‚o 1600 razy.”On jest sÅ‚oÅ„cem  które wszystko oÅ›wieca “ (Fr.-M.Léthel). Teresa znajduje wszystko w Jezusie jej jedynej miÅ‚oÅ›ci : caÅ‚e boskie życie Trójcy PrzenajÅ›wiÄ™tszej, wszystkie stworzenia, KoscióÅ‚, koniec czasów. Spróbujmy zarysować w kilku prostych wersetach to co jej leży najbardziej na sercu.

PowinniÅ›my poÅ›wiÄ™cić wiÄ™cej czasu jej najważniejszej modlitwie, czyli tej która jest “ ofiarowaniem samego siebie jako ofiary dla miÅ‚osierdzia bożego Dobrego Boga ” z 9 czerwca 1985 roku. Zwraca siÄ™ ona najpierw do caÅ‚ej Åšwietej Trójcy, po to aby, nastÄ™pnie mówić przede wszyskim o Jezusie, jednak zawsze w perspektywie Trójcy PrzenajÅ›wiÄ™tszej :

 

 

“O mój Boże ! Trójco BÅ‚ogosÅ‚awiona, pragnÄ™ CiÄ™ Kochać i starać siÄ™, by CiÄ™ kochano, pracować na chwaÅ‚Ä™ Å›wiÄ™tego KoÅ›cioÅ‚a, ratujÄ…c dusze, które przebywajÄ… na ziemi, i wybawiajÄ…c te, które cierpiÄ… w czyśćcu. PragnÄ™ wypeÅ‚niać doskonale TwojÄ… wolÄ™ i osiÄ…gnąć ten stopieÅ„ chwaÅ‚y, który przygotowaÅ‚eÅ› mi w swoim królestwie, jednym sÅ‚owem, pragnÄ™ być Å›wiÄ™tÄ… ; czujÄ™ jednak mojÄ… sÅ‚abość i proszÄ™ CiÄ™, o mój Boże ! Ty sam bÄ…dź mojÄ… ÅšwiÄ™toÅ›ciÄ….”(Modlitwa nr ­6 ; Autobiografia 280)

Nieco dalej Å›wiÄ™ta Teresa modli siÄ™   : “ Odczuwam w moim sercu nieskoÅ„czone pragnienie ” : miÅ‚oÅ›ci, jakÄ… chce ona  kochać  Boga, i która chce nieść  innym jak tylko milÅ‚oÅ›ciÄ…, tÄ…,  którÄ… Bóg jÄ… kocha poprzez swojego Syna, przez którego wszystko jej ofiarowaÅ‚ (cf. Rm 8,23) :

 

“Skoro mnie aż tak umiÅ‚owaÅ‚eÅ›, że daÅ‚eÅ› mi swego jedynego Syna, by staÅ‚ siÄ™ moim Zbawicielem i OblubieÅ„cem, to nieskoÅ„czone skarby Jego zasÅ‚ug i do mnie należą, ofiarujÄ™ je Tobie z radoÅ›ciÄ…, bÅ‚agajÄ…c, abyÅ› patrzyÅ‚ na mnie już tylko przez Oblicze Jezusa i przez Jego Serce gorejÄ…ce MiÅ‚oÅ›ciÄ….”(Modlitwa nr 6 ; Autobiografia 280)

Znana definicja miloÅ›ci,  która przedstawia nam Teresa (“Kochac to oddac wszystko i oddac samego siebie “ PN 54/22), odnosi siÄ™ najpierw do Pana Boga, który nam wszystko oddaÅ‚, do jego Syna, i do “nieskoÅ„czonych skarbów jego darów”.

 

4.Wielkośc I ubustwo stworzenia

W ten sposób zbliżamy sie do sedna przesÅ‚ania ”maÅ‚ej doktryny “ Teresy : jawi siÄ™ tu paradoks jakim jest jej malenkość, ubustwo, nicestwo, z jednej strony a wielkoÅ›ci jej miÅ‚oÅ›ci, jej nieskoÅ„czonego pragnienia z drugiej. Oto paradoks jej Å›miaÅ‚osci tak prostej i skarbu jej ubustwa. Teresa żyje w szczególnym stopniu Å›wiadomoÅ›ci, w calkowitym uzależnieniu stworzenia wzglÄ™dem swego Stworcy. Ponieważ czuje siÄ™ ona  stworzona  i kontÄ™plowana przez swojego Stworzyciela poprzez “ SwiÄ™ty Wizerunek Jezusa” jak i  poprzez jej serce pÅ‚onÄ…ce miÅ‚osciÄ…, przeżywa ona swoje uzależnie od Stworcy poprzez relacjÄ™ pomiÄ™dzy Synem i jego Ojcem. Cala jej doktryna duchowego dzieciÅ„stwa, jej ofiarÄ… miÅ‚osci miÅ‚osiernej, jej ubustwo duchowe znajdujÄ… swoje “miejsce” w odwiecznym pochodzeniu SÅ‚owa Wcielonego. Jej smiaÅ‚ość wywodzi siÄ™ ze stwierdzenia, że Pan Jezus jest jej “KochajÄ…cym małżonkiem” i że to co do niej należy, należy rownież do Niego.

Tym samym, pozwala ona sobie podsumować swój rÄ™kopis C przyswajajÄ…c sobie sÅ‚owa Jezusa w modlitwie kapÅ‚aÅ„skiej skierowanej do Ojca ; po dÅ‚ugim cytacie tak jak by byla to jej wÅ‚asna modlitwa, prosi ona :

“Czy może jest to zuchwalstwem ? Ależ nie, wszak od dawna pozwoliÅ‚eÅ› mi być Å›miaÅ‚Ä… wobec Ciebie. Jak ojciec syna marnotrawnego powiedziaÅ‚ do swego pierworodnego, tak Ty rzekÅ‚eÅ› do mnie : "WSZYSTKO moje do ciebie należy" (36). Moimi sÄ… zatem Twoje sÅ‚owa, o Jezu, i mogÄ™ posÅ‚ugiwać siÄ™ nimi, by sprowadzać na dusze zÅ‚Ä…czone ze mnÄ… Å‚aski Ojca Niebieskiego.”(Ms C,34v° ;Autobiografia 271)

Odwaga ta odpowiada jej ubustwu. Im bardziej czujÄ™ siÄ™ ona uboga, tym bardziej odważa siÄ™ prosić :

“Jestem tylko sÅ‚abym i nieudolnym dzieckiem, lecz wÅ‚aÅ›nie ta moja sÅ‚abość oÅ›miela mnie, by oddać siÄ™ jako Ofiara Twojej MiÅ‚oÅ›ci, o Jezu…Tak, bo aby MiÅ‚ość byÅ‚a w peÅ‚ni zaspokojona, musi siÄ™ zniżyć, zniżyć aż do gÅ‚Ä™bin nicoÅ›ci i tÄ™ nicość przemienić w ogieÅ„…”(Ms B,3v°)

5.”MaÅ‚a droga”- droga życia teologicznego

 Poprzez doktrynÄ™ swojej "maÅ‚ej drogi" Teresa chce nas nauczyć, że życie chrzescijaÅ„skie jest przede wszystkim życiem teologicznym, życiem w wiarze, nadzieji i miloÅ›ci. Tak to prawda, ale rownież ; trzeba stać  siÄ™ ubogim, żeby życ na poziomie teologicznym ; trzeba kochać swoje ubustwo, swojÄ… nicość ; winno sie uwolnić od tego wszystkiego co nie jest zwiÄ…zane z Panem Bogiem, żeby Pan Bog staÅ‚ sie w naszym życiu Panem Bogiem, żeby mogÅ‚ przeksztaÅ‚cić tÄ… nicość w żar (miloÅ›ci), żebysmy mogli go kochać jego miÅ‚osciÄ…. To wÅ‚aÅ›nie mówi Teresa do Siostry Marie du Sacré Coeur, tÅ‚umaczÄ…c jej rekopis B :

 

 « Im  jesteÅ›my sÅ‚absi, bez pragnieÅ„, ani cnót tym  bardziej pozwalamy dziaÅ‚ać na nas tej kosumujacej miÅ‚oÅ›ci, która nas odmienia… Ah ! trzymajmy sie wiÄ™c z dala od tego wszystkiego co Å›wieci, kochajmy nasza maÅ‚ość, kochajmy nieodczuwanie niczego, i wtedy wÅ‚aÅ›nie bÄ™dziemy maleÅ„cy duchem i Jezus przyjdzie do nas, nawet jeżeli bÄ™dziemy daleko, on przemieni nas w ogieÅ„ miÅ‚oÅ›ci… Oh ! jakże bym pragneÅ‚a, abyÅ›cie zrozumieli co odczuwam To ufność i nic innego jak ufność prowadzi nas do miÅ‚oÅ›ci… » (Ms B, 3 v°)

 

Wierzyć, mieć nadziejÄ™, kochać tylko z tego powodu, że Bog jest Bogiem. To wielka nauka maÅ‚ej drogi. W taki to sposób Teresa przedstawia nam doktrynÄ™,  która nie niesie ze sobÄ… nic nowego. Mimo to posiada ona dar i tÄ… misjÄ™. Mówi nam ona na koÅ„cu, że życie chrzeÅ›cijaÅ„skie jest prawdziwÄ… transformacjÄ… « PrzeksztalÅ‚ci ona nas w prawdziwy pÅ‚omieÅ„ miÅ‚osci ! » Tu znajduje siÄ™ być może, jedna z koniecznoÅ›ci najbardziej pilnych dla dzisiejszego KoÅ›cioÅ‚a : przypomnienie sobie wymiaru teologalnego życia chrzeÅ›cijaÅ„skiego : » to nie ja żyjÄ™, ale Chrystus żyje we mnie « (Gal 2,20 ) Jednak Teresa odkrywa coraz wyraźniej, że nie bÄ™dzie ona mogÅ‚a znaleźć ani podjÄ…c tej drogi życia teologicznego i « deifikacji » jak tylko za pomocÄ… Å‚aski , i tylko przez wzrastanie w zaufaniu dziecka duchowego, w swoim oddaniu siÄ™  w ramiona Jezusa, w ofiarowaniu siebie miÅ‚oÅ›ci miÅ‚osiernej. » DzieciÅ„stwo duchowe” Teresy jest zatem życiem dziecka bożego poruszonego poprzez dziaÅ‚anie Ducha Bożego.  (Rm 8,14)

 

6 . « Eklezjologia MiÅ‚osierdzia »

Istotnym elementem doktryny Teresy i jej spojrzeniem na tajemnicÄ™ wiary KoÅ›cioÅ‚a, tak jak wynika to z rekopisu B. To co żyje wewnÄ™trznie Teresa , przeżywa to ona jednoczeÅ›nie dla KoÅ›cioÅ‚a. Radosne odkrycie jej wÅ‚asnego powoÅ‚ania, obecność w sercu KoÅ›cioÅ‚a miÅ‚oÅ›ci, staje sie duchowÄ… aktualizacjÄ… odkrycia miÅ‚oÅ›ci miÅ‚osiernej i maÅ‚ej drogi znajdowanie  : KoÅ›cióÅ‚ jako sakramentalna « tajemnica wiary »  (jak opisie później to Sobór Watykan II), uzależniajÄ…cy wszytko od miÅ‚oÅ›ci Boga, dziaÅ‚ajÄ…cy skutecznie we wszystkich indywidualnych powoÅ‚aniach, utożsamiajÄ…cy siÄ™ z miÅ‚oÅ›cia, pod wpÅ‚ywem Ducha miÅ‚oÅ›ci, wypeÅ‚niajÄ…cy swoje dzieÅ‚a po przez wszystkie swoje instrumenty.

Konsekwencje tej « duchowoÅ›ci miÅ‚oÅ›ci miÅ‚osiernej » sÄ… bardzo znaczÄ…ce, tyle dla rzeczywistoÅ›ci KoÅ›cioÅ‚a jak i dla jego misji. W celu aktualizacji Soboru Watykanskiego II, owocna bÄ™dzie nowa lektura odnowionych idei « sakramentalnych  » KoÅ›cioÅ‚a. (LG 1) w Å›wietle spostrzeżeÅ„ duchownych Teresy.

Po pierwsze jest to odnowienie znaczenia dotyczacego istotnego ubóstwa KoÅ›cioÅ‚a, w  to którym jedynym Å›wiatÅ‚em jest Chrystus i  którego  to dziaÅ‚anie jest instrumentalne i “sakramentalne”, w calkowitej zależnosci od Å‚aski zbawienia Boga, który jest MiloÅ›cia. Ten koscióÅ‚ istnieje w niezmiennej kontynuacji od Boga, znajduje siÄ™ on tutaj dziÄ™ki “miÅ‚oÅ›ci do życia” ; jest on KoÅ›cioÅ‚em zbawionych, który wisi na wÅ‚osku mioÅ‚sierdzia ; KoscióÅ‚ który nie może nic sobie przypisać, nawet dóbr duchowych ; KoÅ›cióÅ‚, który z Jezusem udaje siÄ™ do stoÅ‚u grzeszników Å¼eby odmówić razem z nimi modlitwÄ™ wiernego : ”Ale czyż nie może woÅ‚ać w imieniu swoim i swoich braci : ZmiÅ‚uj siÄ™ nad nami Panie, bo jesteÅ›my biedni grzesznicy ! (22) O Panie ! dozwól nam odejść usprawiedliwionymi… (Ms C 6 r°).

ZasiÄ…Å›c do “stoÅ‚u grzesznikow” bez najmniejszego Å›ladu osÄ…dzenia lub też wyroku, ale z nastawieniem Jezusa jak i zarówno Ojca peÅ‚nego miÅ‚osierdzia, który go wysÅ‚aÅ‚,  to jest wÅ‚aÅ›nie postawa Teresy, która potrafi być sama, obiektem MiÅ‚osierdzia Boga górujÄ…cego nad nami. To również postawa koÅ›cioÅ‚a, kochajÄ…cego grzeszników miÅ‚oÅ›ciÄ… zmartwychwstaÅ‚ego Jezusa. Podsumowanie rÄ™kopisu C przedstawia to wszystko z nadzwyczajnÄ… stanowczoÅ›ciÄ… :

“ Nie wysuwam siÄ™ na pierwsze miejsce, ale pozostajÄ™ na ostatnim ; zamiast wystÄ™pować naprzód z faryzeuszem, powtarzam z ufnoÅ›ciÄ… pokornÄ… modlitwÄ™ celnika ; nade wszystko jednak naÅ›ladujÄ™ zachowanie siÄ™ Magdaleny. Jej zadziwiajÄ…ca a raczej peÅ‚na miÅ‚oÅ›ci Å›miaÅ‚ość, która oczarowaÅ‚a Serce Jezusa, i mnie zachwyca. O taki czujÄ™, że choćby sumienie moje byÅ‚o obciążone wszystkimi możliwymi grzechami, poszÅ‚abym z sercem zÅ‚amanym żalem rzucić siÄ™ w ramiona Jezusa, ponieważ wiem, jak On kocha marnotrawne dziecko, które powraca do Niego. JeÅ›li siÄ™ wznoszÄ™ do Boga przez ufność i miÅ‚ość, to nie dlatego że w swym uprzedzajÄ…cym miÅ‚osierdziu zachowaÅ‚ mÄ… duszÄ™ od grzechu Å›miertelnego.”(Ms C, 36 v°)

PodsumowujÄ…c, ta “ eklezjologia MiÅ‚osierdzia ” ma znaczenie misjonarne najwyższego stopnia.  Jednak Teresa zdaje sobie sprawÄ™ z tego, że przyciÄ…gać może tylko miÅ‚ość , że prawdziwym bodźcem, prawdziwÄ… siÅ‚Ä… dziaÅ‚ania misjonarnego jest pÅ‚omieÅ„ miÅ‚oÅ›ci :

“ProszÄ™ Jezusa, by mnie pociÄ…gnÄ…Å‚ w pÅ‚omienie swej miÅ‚oÅ›ci ; aby mnie tak Å›ciÅ›le zjednoczyÅ‚ ze SobÄ…, by On sam żyÅ‚ i dziaÅ‚aÅ‚ we mnie. CzujÄ™, że im wiÄ™cej ogieÅ„ miÅ‚oÅ›ci ogarnie moje serce, tym mocniej woÅ‚ać bÄ™dÄ™ : "PociÄ…gnij mnie, tym szybciej dusze zÅ‚Ä…czone ze mnÄ… (biednÄ… maÅ‚Ä… okruszynÄ… niepotrzebnego żelaza, gdybym siÄ™ tylko oddaliÅ‚a od boskiego ogniska) pobiegnÄ… do wonnoÅ›ci olejków UmiÅ‚owanego ; bo dusza ogarniÄ™ta miÅ‚oÅ›ciÄ… nie może być bezczynna.”(Ms C, 36 r°)

Eklezjologia ”miÅ‚oÅ›ci miÅ‚osiernej”nie bÄ™dzie zupeÅ‚na bez ostatniego sÅ‚owa dotyczÄ…cego “ dźwigni” modlitewnej, “ która trzyma Å›wiat na żyÅ‚ce “, i bez której to Teresa nie staÅ‚aby siÄ™ patronkÄ… misji KoÅ›cioÅ‚a Powszechnego :

 “ Pewien MÄ™drzec powiedziaÅ‚ : "Dajcie mi dźwigniÄ™ i punkt oparcia, a ruszÄ™ z posad ziemiÄ…". To, czego Archimedes nie mógÅ‚ osiÄ…gnąć, ponieważ proÅ›by swej nie kierowaÅ‚ do Boga i miaÅ‚ na myÅ›li czynność wyÅ‚Ä…cznie materialnÄ…, to ÅšwiÄ™ci w caÅ‚ej peÅ‚ni otrzymali. Wszechmocny daÅ‚ im za punkt oparcia SAMEGO SIEBIE I TYLKO SIEBIE ; za dźwigniÄ™ : modlitwÄ™, która wznieca ogieÅ„ miÅ‚oÅ›ci. W ten sposób podźwignÄ™li oni Å›wiat ; w ten sposób dźwigajÄ… go ÅšwiÄ™ci, którzy jeszcze toczÄ… boje, i w ten sposób dźwigać go bÄ™dÄ… ci, którzy po nich bÄ™dÄ… nastÄ™pować aż do skoÅ„czenia Å›wiata. “(Ms C 36 r°-v°)

 

7. Ponadczasowość Teresy

Wiele już powiedziano na temat tymczasowoÅ›ci Teresy. Zatem w tym podsuwowaniu powiedzmy coÅ› na temat aktualnoÅ›ci doktryny Teresy.

Nasuwa siÄ™ pierwsze stwierdzenie : Teresa jest uniwersalna ; jej osoba i jej “maÅ‚a droga” zaufania, dzieciÅ„stwo duchowe (nie można jej odÅ‚Ä…czyć od jej “drogi”) znalazÅ‚y zadziwiajÄ…cy entuzjazm i bez przeszkody znajdujÄ… je one do dzisiaj. Jej wpÅ‚yw jest odczuwany wszÄ™dzie, wpÅ‚ywa ona na każdego czÅ‚owieka niezależnie od jego pochodzenia, kultury a nawet religii. Jak można by wytÅ‚umaczyć to zjawisko ?

MyslÄ™, że mamy tu do czynienia z tym samym fenomenem, jeżeli chodzi o TeresÄ™ i o jej tajemnicÄ™ chrzescijanskÄ…, jest to, że : musimy je przyjÄ…c obydwie dosÅ‚ownie, z najwiÄ™kszym możliwym realizmem.W obietnicach Chrystusowych nie ma nic przesadnego I wywyższajÄ…cego, wszystko jest caÅ‚kowicie rzeczywiste. SiÅ‚a Teresy polega na tym, że w niej wszystkie obietnice Jezusa znalazÅ‚y proste “ Tak ”, ufajÄ…ce, bez sprzeciwów.

“Ale wÅ‚aÅ›nie dla tej mojej sÅ‚aboÅ›ci spodobaÅ‚o Ci siÄ™, Panie, wypeÅ‚nić moje maÅ‚e dziecinne pragnienia ; a dziÅ› chcesz speÅ‚nić inne pragnienia wiÄ™ksze niż Å›wiat caÅ‚y… “(Ms B,3 r°)

” Mnie obdarzyÅ‚ On swoim nieskoÅ„czonym MiÅ‚osierdziem… » (Ms A 83 v°)

Z caÅ‚Ä… siÅ‚Ä… wiary teologicznej, która uznaje jednoczeÅ›nie Boga za przyczynÄ™ i nastÄ™pstwo, Teresa wierzy, że Jezus speÅ‚nia swe wieczne pragnienia wedÅ‚ug swych obietnic ; pragnienie, które to On sam zÅ‚ożyÅ‚ w sercu Teresy.

MyÅ›lÄ™, że nie ma żadnego innego wytuÅ‚maczenia,  na nieodparty magnetyzm jaki wywiera Teresa wszÄ™dzie na Å›wiecie, jeżeli nie jest to, co ona sama nam mówi w  podsumowaniu swojego RÄ™kopisu C :

“ Dusze proste nie potrzebujÄ… skomplikowanych Å›rodków ; ponieważ do nich należę, Jezus poddaÅ‚ mi w czasie rannego dziÄ™kczynienia prosty sposób wypeÅ‚nienia tego zadania ; pozwoliÅ‚ mi zrozumieć te sÅ‚owa PieÅ›ni nad pieÅ›niami : "POCIÄ„GNIJ MNIE ! POBIEGNIEMY do wonnoÅ›ci olejków twoich" (34). O Jezu, nie ma zatem potrzeby mówić : "PociÄ…gajÄ…c mnie, pociÄ…gnij także te dusze, które kocham !" Wystarczy to proste sÅ‚owo : "PociÄ…gnij mnie". O Panie, pojmujÄ™, że skoro dusza da siÄ™ zniewolić upajajÄ…cÄ… wonnoÅ›ciÄ… Twoich olejków, nie pobiegnie sama, ale pociÄ…gnie za sobÄ… wszystkie dusze, które kocha ; dzieje siÄ™ to bez przymusu, bez wysiÅ‚ku, jest naturalnÄ… konsekwencjÄ… jej dążenia do Ciebie. Jak strumieÅ„ wpadajÄ…cy gwaÅ‚townie do oceanu unosi z sobÄ… wszystko, co spotyka na swej drodze, podobnie, o mój Jezu, i dusza, która zanurza siÄ™ w bezbrzeżnym oceanie Twej miÅ‚oÅ›ci, pociÄ…ga za sobÄ… swoje skarby… Panie, Ty wiesz, że nie posiadam innych skarbów poza duszami, które spodobaÅ‚o Ci siÄ™ w szczególny sposób poÅ‚Ä…czyć z mojÄ… ; te skarby Ty sam mi powierzyÅ‚eÅ›.”(Ms C 33 v°-34v°)

GÅ‚ównym przesÅ‚aniem Teresy jest : żyć życiem teologicznym, wiarÄ…, nadziejÄ…, miÅ‚oÅ›ciÄ… w rzeczywistoÅ›ci w caÅ‚kowitym dzieciÄ™cym zaufaniu w dzieÅ„ dzisiejszy, we wszystkie maÅ‚e zbierznosci codzienoÅ›ci, jest to droga otwarta dla wszystkich i zarazem atrakcyjna dla“ wielu maÅ‚ych dusz”.

To co przyciÄ…ga tyle ”maÅ‚ych dusz “i tak wielu grzeszników, to kontekst, w którym to nie czujemy siÄ™ osÄ…dzani przez niÄ… .W przeciwieÅ„stwie czujemy siÄ™ kochani, bez otrzymywania najmniejszych uwag. W epoce “ podejrzliwych panów ” wywoÅ‚uje to sposób silny I zaskakujÄ…cy !

 

DziÄ™ki Teresie istota ludzka odnajduje siÄ™ jako “capax amoris”, kochany i zdolny do kochania innych. Nie ma nic innego co moglo by lepiej podnieść czlowieka na duchu, uleczyć go i spowodować, że stanie sie szczÄ™sliwy, jak rozwój tej zdolnoÅ›ci do miÅ‚oÅ›ci  ; Z doÅ›wiadczenia wiemy, ze spotkanie z Teresa wywoÅ‚uje czÄ™sto, przede wszystkim u mÅ‚odzieży, rozkwit siÅ‚ serca ludzkiego i odkrycie  szczęścia, inspirowanego altruizmem i ofiarÄ… samego siebie jako odpowiedzi na spotkanie z miÅ‚oÅ›ciÄ… milosiernÄ… ;

 

Teresa przypomina koÅ›cioÅ‚owi, że jest powoÅ‚any do zwrócenia siÄ™ do każdej  istoty ludzkiej , poprzez Jezusa, tego spojrzenia bożej miloÅ›ci I milosierdzia. Teresa otrzymalaprzywilej doÅ›wiadczenia tej  unikatowej miÅ‚oÅ›ci (“Nie mogÄ™ sobie wyobrazić Å¼adnej innej wiÄ™kszej miÅ‚oÅ›ci niz tej dla której tyle  ofiarowaÅ‚eÅ› w prezencie dla mnie ”), tylko po to aby modlić siÄ™ do Pana JezusaKochać, tych których mi daÅ‚eÅ›, z tÄ… samÄ… siÅ‚Ä…, którÄ… ty mnie kochaÅ‚eÅ›…bez żadnego mojego wkÅ‚adu. ” (Ms C, 34v) To co nadaje tyle siÅ‚ przesÅ‚aniu Teresy, to jej stanowcze zaufanie, że MiÅ‚osierdzie Boże wyraża siÄ™ tym bardziej im bardziej musi ona zejść do gÅ‚Ä™bin swojego cierpienia, okazać swojÄ… wielkość bez granic w najgÅ‚Ä™bszej sÅ‚aboÅ›ci

 

Nasza epoka i dzisiejszy KoscióÅ‚ ma silnÄ… potrzebÄ™ postaci, na których można sie oprzeć ; przewodników duchowych. JesteÅ›my przekonani, że Teresa  zostaÅ‚a nam ofiarowana w naszych czasach dziÄ™ki MiÅ‚osierdziu Bożemu, w celu podniesienia nas wszystkich do autentycznego życia. Osiagnęła to dajÄ…c nam swój przykÅ‚ad i swoje wstawiennictwo